22 lipca (Układ cz.7)
Ulicą idą powoli dwaj stróże prawa. Czujne oczy omiatają, spokojną o tej porze Pragę Północ.
- Panie sierżancie, Pan patrzy, jakiś golec leży w krzakach, koło wiaduktu
- No co wy p* Kowalski? – Sierżant podciąga pas z kaburą – wam tylko gołe dupy w głowie
- Pan sierżant sam zobaczy, o tam!
- K* fakt, bikiniarz jakiś, abo co?
- Może student? Akademik za rogiem. Zachlał pałę. Tym studentom tylko jedno w głowie, w 68…
- Dobra, dobra Kowalski, nie rozczulajcie mi się – przerywa sierżant
Podchodzą. Sierżant trąca leżącego białą gumową pałeczką.
- E! Obywatelu! Wstawać, tu nie wolno leżeć ! No już, ruszcie się
Leżący jęcząc obraca się na bok. Siniaki na ciele, drobne zadrapania. Lat na oko dwadzieścia kilka. Brodaty.
- Instrumentum to on ma, he he – zauważa przytomnie Kowalski
- Macie gazetę Kowalski? Byle nie Trybunę
- Żołnierza Wolności mam – rzuca w kierunku leżącego – przykryjcie się obywatelu
Sierżant wyjmuje dość archaiczna krótkofalówkę i próbuje połączyć się z bazą.
- Baza? halo baza! tu 12-15! halo baza! halo! – przerywa i tłucze dłonią w głośnik – k* abo to gówno znowu nie działa, albo….
- Wy się 12-15 nie mądrzcie bo pojedzie do Radomia – odzywa się skrzekliwy głos – meldujcie
- Mamy tu jednego menela, wypity chyba
- Wysyłam budę – pada krótka odpowiedź
Stróże prawa zapalają papierosy. Menel cicho pojękuje. Obmacuje głowę.
- Panowie policjanci, który dzisiaj?
- Policjanci to są w Ameryce obywatelu – zaśmiał się Sierżant – jak to, który dzisiaj? Oj popiło się. Dowodziku nie mamy, gołą dupą w publicznym miejscu świecimy. Będzie kolegium
- Dzisiaj 22 lipca – dopowiada Kowalski – Święto państwowe!
- Święto państwowe? Nie w listopadzie?
- Co to obywatelu? Z księżyca spadliście? Dzisiaj Towarzysz Edward Gierek otwiera, o tam, nową ulicę
- Zabieramy was do hotelu. Zacny pokoik rychtują dla was a wcześniej prysznic – rechocze Kowalski
- Bransoletki załóżcie mu Kowalski, co by nam nie dmuchnął, jak ten na Żoliborzu ostatnio
- Ale rok, który rok? – jęczy menel
- Co wy tak z tą datą, no przecież mówiłem, 22 lipca 1977 roku
- Ożeszku! – poderwał się golas – miało być w 2007…. przestrzelili… całe trzydzieści lat….
- Świr jakiś Panie sierżancie – zauważa Kowalski – do czubków go!
- Jak się nazywacie? – Sierżant trącił butem
- Termina…..
- Jak?
- Eeee….. Macierewicz
—
lol
przestrzelili nawet więcej, 30 lat.
i dobrze
Witaj Fraglesi!
Aleś przywalił! Podziwu słów mi brak. Pozdrawiam Cię całą bandę współinterlokutorów z pięknie zimowego Śląska.
@idrillo
Dzięki, poprawiam
hłehłehłe… przedni tekst, mocium panie!
xD xD xD xD xD
Mocne
Pomysl roku, gratulacje
Mowe mi odjelo!
Fraglesi zmiłuj się waść i daj ostrzeżenie że czytanie Twych ekstów podczas obiadu grozi zakrztuszeniem się z niekontrolowanego śmiechu
Kawe znowu wylalam na klawiature podczas czytania
)
Na szczęście w domu nikogo nie ma, bo chybaby pomyśleli, że zwariowałem… Takich odgłosów jeszcze nigdy z siebie nie wydobywałem!
genialne jak zawsze, smieszy nawet w .be
No żeś chłopie pojechał… Gratulacje, jak zwykle.
Rewelacja!!! Tylko proszę, nie kończ opowieści o Układzie na tym, że Macierewicz się zgubi w PRL-u i w ten banalny sposób Ziobratine przegra… tu trzeba jeszcze dużo komplikacji i drrreszczyku emocji.
Bardzo się cieszę, że udało mi się was zaskoczyć
To dopiero początek mini powieści „Układ”
Zapraszam do twórczej dyskusji na temat „co ma być dalej”
Wszelkie uwagi i propozycje będą bardzo mile przeze mnie widziane
http://www.phpbber.com/phpbb/viewforum.php?f=2&mforum=fraglesi
Fraglesi od Pragi to lepiej z daleka a jeśli już musisz do z szacunkiem bo wystąpisz w telewizji.
(w programie „ktokolwiek widział, ktokolwiek wie” żeby nie było niedomówień)
Właśnie, Fraglesi
gdzie na Pradze Północ był akademik ??
Zarejestrowałam się na Pańskim forum, ale niestety, nie otrzymałam linku aktywacyjnego i moje konto nie działa.
Mam jakąś szansę na rejestrację? Czasem mam ochotę coś skomentować, a nie prowadzę sama blogu.
Genialne, jak zawsze.
@ Fraglesie, wywołałem burzę w Muzeum IV RP, bo zaproponowałem, aby umieścić Twój montażyk pt. „Trzy zdania” , no ten wiesz, jak Jaruś dyktuje Kuchcikowi pod eksponatem muzealnym „Bardzo elegancki list”>. Regularni kustosze Muzeum protestują, bo twierdzą, że naruszam Twoje prawa autorskie. Co Ty na to? Będzie mi bardzo przyjemnie, jeśli zgodzisz się umieścić Twój obrazek w Muzeum. Moze odpisz na moją pocztę prywatną, bo Twojej nie znajduję?
A ja wciąż czekam na żarty i krytykę PO na tym blogu.
Na Spieprzaj dziadu zorientowali się już że mamy nową władzę i przydałoby się śledzić jej poczynania…
Palestrina!
Możesz być spokojny – jak tylko sobie zasłużą to niechybnie skoczę im do gardła
Chyba nie chodzi o krytykę dla samej krytyki, co ?
Fraglesi!!!!! To bylo genialne!!!! Faktycznie-czytanie tego tekstu przy sniadaniu grozi smiercia przez udlawienie sie kawa
Pozdrawiam goraco
Najpierw Moon, teraz Palestrina… chyba tez go „przestrzelili”…