Home > Przemyślenia przy kawie > Stan zagrożenia

Stan zagrożenia


Wrogowie jeszcze śpią. Uzbrojeni po zęby. Karabiny, armatki, pistoleciki a nawet granaty w kształcie jajka. Zabarykadowałem się w bunkrze. Mam suchy prowiant. Głodem mnie nie wezmą.

Próbowałem podpiąć się do alarmu. Miałbym system wczesnego ostrzegania. Niestety serwer nie odpowiada. Musiałem coś zepsuć, dokładając nowy router. Pozostały uszy. Drżę nasłuchując niczym szarak pod krzaczkiem.

Jestem otoczony przez plemię, które od stuleci, w ten dzień, poświęca się temu pogańskiemu rytuałowi. Moi przodkowie byli pacyfistami. Prawdopodobnie mieszkali na pustyni. Woda była dla nich na wagę złota. Walczyli symboliczne.

Trzy lata temu próbowałem udawać prasę. Głośno krzyczałem „Press! Press!”. Zostałem skoszony serią. Tylko wrodzony refleks pomógł uratować cenny aparat.

Szczęście w nieszczęściu, przedpola skuł mróz. Nie grozi odsiecz z zewnątrz. Dla bezpieczeństwa odłączę prąd. Kot Roman, przeczuwając co się święci, dał drapaka.

Żywy, a może raczej suchy, nie wyjdzie stąd nikt! Idą…. Żegnajcie!

 

VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 0 (from 0 votes)
Categories: Przemyślenia przy kawie Tags:
  1. Małgosia
    Marzec 24th, 2008 at 09:03 | #1

    W tym roku wszelkie sikawki można zastąpić … bitwą na śnieżki. Wszak to też woda!

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  2. salamandra
    Marzec 24th, 2008 at 09:10 | #2

    my akurat jestesmy po mszy i po bitwie na sniezki, a co bardziej cwani „starsi panowie” w przedsionku kosciola uzyli swieconej wody do „olania” ludziskow… (ilosci minimalne – na szczescie ;)

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  3. salamandra
    Marzec 24th, 2008 at 09:14 | #3

    …ale pamietam takie lane poniedzialki, gdzie i waz ogrodowy byl uzywany i wielkie michy wody, a gdy dziadkowie jeszcze posiadali studnie podworkowa to i ta lodowata „studniowa” woda… oj dzialo sie…

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  4. zbigniew
    Marzec 24th, 2008 at 10:18 | #4

    Czy to jest zdjęcie archiwalne ? czy może dzisiejsze ?

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  5. misha
    Marzec 24th, 2008 at 12:22 | #5

    Ciesz się Fraglesie że nie masz rodziny w straży pożarnej…

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  6. Emu
    Marzec 25th, 2008 at 16:43 | #6

    Ech, wczoraj dyngus był cywilizowany, pogoda skutecznie zniechęciła nawet tych, którzy lubią tylko lać, a nie być lani. ;) Ja dyngusa ogólnie nie lubię, a wczoraj w ogóle nie wysunęłam nosa z domu, jestem chora.

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  7. Valdo
    Marzec 25th, 2008 at 17:18 | #7

    No i tak ludowy obyczaj przeszedl na „salony”.

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  8. Marzec 25th, 2008 at 18:09 | #8

    Eh, a ja teściom przyładowałem po dwa celne trafienia. A potem poszliśmy lepić bał… eee, zajączka. Śniegowego, of kors.

    Ale należało się, za budzenie szklanką zimnej wody do zastosowania zewnętrznego…

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  9. Marzec 31st, 2008 at 11:50 | #9

    http://blackops.wordpress.com/2008/03/31/wiosna-przyszla/

    …dowód rzeczowy #2.

    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.12_1141]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  1. Brak jeszcze trackbacków

Switch to our mobile site