<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Z ekologią na ty</title>
	<atom:link href="http://fraglesi.eu/2008/06/22/z-ekologia-na-ty/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://fraglesi.eu/2008/06/22/z-ekologia-na-ty/</link>
	<description>wersja 3.0</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 19:40:03 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: stanb</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/06/22/z-ekologia-na-ty/comment-page-1/#comment-10546</link>
		<dc:creator>stanb</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 May 2009 13:33:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=653#comment-10546</guid>
		<description>Słuchałem dzisiaj w rfm fm dyskusji (z udziałem pani minister) o problemach z nauczeniem dzieci w szkołach matematyki. Nie byłem pewien, czy dyskutantom chodziło o matmę, czy o arytmetykę. I czy chodziło im o cokolwiek. Sam - będąc dobry w przedmiocie (nie musiałem się w ogóle uczyć, wszystrko wchodziło mi do głowy samo), na maturze musiałem korzystać ze ściągi, którą napisałem zresztą sam. I to w trzech egzemplarzach. Pani profesor T. ponaglała mnie, bo koleżanki i niektórrzy koledzy nie nadążali z przepisywaniem, i bała się, że nie wszyscy zdążą. Nie wiem po prawdzie, kto z nas jeszcze te ściągi pisał; nikt sie nie przyznawał, ale pewnie jeszcze ktoś to robił. Kiedy w końcu, po wykonaniu zadania, chciałem przystąpić do napisania tego samego rozwiązania sobie, poczułem, że wypaliłem sie do szczętu, i niczego już nie zdołam po raz czwarty wymyslić. Pani prof. T. zauważyła, że siedzę wyprostowany i podeszła, żeby odebrać  zadanie. Ku jej rozpaczy zauważyła, że go nie mam. Powiedziałem jej, w czym problem, a ona powprosiła, żebym się posunął i usiadła koło mnie na ławce, i zaczęła sama rozwiązywać temat. Po kilku minutach okazało się, że ona również nie jest w stanie... Podeszła zatem do którejś z uczennic, wzięła od nie kartkę (czy też zeszyt - nie pamiętam) i podała mi, żebym rozwiązane uprzednio przez siebie zadanie po prostu przepisał; udało mi się to z trudem, i w ostatniej chwili. Nie, nie zmyślam, tak było naprawdę. Tego co umiem, nauczył mnie w pierwszych miesiącach okupacji ojciec, a później w pierwszym roku po wyzwoleniu profesor w gimnazjum, jedyny, jaki umiał uczyć: największy antytalent potrafił oświecić, w czym rzecz. Kiedy zdawałem pierwszy egzamin z matematyki na studiach, biorąc udział w &quot;giełdzie&quot; uczyłem swoje spanikowane koleżanki podstaw: na przykład, dlaczego 1 x 1 = 1, a 1 + 1 = 2. Albo, dlaczego 1 : 1 = 1, a jeden : 0 = nieskończoność. Dlaczego pierwiastek z 1 = 1, a 1 do kwadratu tez równa się jeden. Zdołałem im to jakoś wtłoczyć do głowy na tyle (choć może tylko tak mi się zdawało, że wszystkie dostały &quot;piątki&quot;. No cóż, były ładne i młode. Ja - pozbawiony ich seksapilu zdałem wprawdzie, ale tylko na + dostateczny.
     Jasne, nie każdy uczeń liceum musi znać podstaw konstrukcji statków kosmicznych ani nie musi zaraz wyliczać trajektorii ciał niebieskich, ale każdy w minimalnym bodaj zakresie powinie poznac podstawy logiki formalnej, której bez znajomości matmy nie pokumasz.
     Pani minister, redaktorzy prowadzący audycję i &quot;fachowcy&quot; biorący w niej udział, nie bardzo chyba wiedzieli, o co w przedmiocie dyskusji chodzi, pieprząc od rzeczy o jakichś metodach, programach nauczania i eksperymentach. Ja jestem przekonany, że każdy przecitny uczeń jest w stanie bez większych problemów opanować podstawy ścisłej wiedzy, musi mieć tylko nauczyciela, który sam coś umie.
Rozgadałem się, ale krócej nie potrafię. Przepraszam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Słuchałem dzisiaj w rfm fm dyskusji (z udziałem pani minister) o problemach z nauczeniem dzieci w szkołach matematyki. Nie byłem pewien, czy dyskutantom chodziło o matmę, czy o arytmetykę. I czy chodziło im o cokolwiek. Sam &#8211; będąc dobry w przedmiocie (nie musiałem się w ogóle uczyć, wszystrko wchodziło mi do głowy samo), na maturze musiałem korzystać ze ściągi, którą napisałem zresztą sam. I to w trzech egzemplarzach. Pani profesor T. ponaglała mnie, bo koleżanki i niektórrzy koledzy nie nadążali z przepisywaniem, i bała się, że nie wszyscy zdążą. Nie wiem po prawdzie, kto z nas jeszcze te ściągi pisał; nikt sie nie przyznawał, ale pewnie jeszcze ktoś to robił. Kiedy w końcu, po wykonaniu zadania, chciałem przystąpić do napisania tego samego rozwiązania sobie, poczułem, że wypaliłem sie do szczętu, i niczego już nie zdołam po raz czwarty wymyslić. Pani prof. T. zauważyła, że siedzę wyprostowany i podeszła, żeby odebrać  zadanie. Ku jej rozpaczy zauważyła, że go nie mam. Powiedziałem jej, w czym problem, a ona powprosiła, żebym się posunął i usiadła koło mnie na ławce, i zaczęła sama rozwiązywać temat. Po kilku minutach okazało się, że ona również nie jest w stanie&#8230; Podeszła zatem do którejś z uczennic, wzięła od nie kartkę (czy też zeszyt &#8211; nie pamiętam) i podała mi, żebym rozwiązane uprzednio przez siebie zadanie po prostu przepisał; udało mi się to z trudem, i w ostatniej chwili. Nie, nie zmyślam, tak było naprawdę. Tego co umiem, nauczył mnie w pierwszych miesiącach okupacji ojciec, a później w pierwszym roku po wyzwoleniu profesor w gimnazjum, jedyny, jaki umiał uczyć: największy antytalent potrafił oświecić, w czym rzecz. Kiedy zdawałem pierwszy egzamin z matematyki na studiach, biorąc udział w &#8222;giełdzie&#8221; uczyłem swoje spanikowane koleżanki podstaw: na przykład, dlaczego 1 x 1 = 1, a 1 + 1 = 2. Albo, dlaczego 1 : 1 = 1, a jeden : 0 = nieskończoność. Dlaczego pierwiastek z 1 = 1, a 1 do kwadratu tez równa się jeden. Zdołałem im to jakoś wtłoczyć do głowy na tyle (choć może tylko tak mi się zdawało, że wszystkie dostały &#8222;piątki&#8221;. No cóż, były ładne i młode. Ja &#8211; pozbawiony ich seksapilu zdałem wprawdzie, ale tylko na + dostateczny.<br />
     Jasne, nie każdy uczeń liceum musi znać podstaw konstrukcji statków kosmicznych ani nie musi zaraz wyliczać trajektorii ciał niebieskich, ale każdy w minimalnym bodaj zakresie powinie poznac podstawy logiki formalnej, której bez znajomości matmy nie pokumasz.<br />
     Pani minister, redaktorzy prowadzący audycję i &#8222;fachowcy&#8221; biorący w niej udział, nie bardzo chyba wiedzieli, o co w przedmiocie dyskusji chodzi, pieprząc od rzeczy o jakichś metodach, programach nauczania i eksperymentach. Ja jestem przekonany, że każdy przecitny uczeń jest w stanie bez większych problemów opanować podstawy ścisłej wiedzy, musi mieć tylko nauczyciela, który sam coś umie.<br />
Rozgadałem się, ale krócej nie potrafię. Przepraszam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Przyczynek</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/06/22/z-ekologia-na-ty/comment-page-1/#comment-10545</link>
		<dc:creator>Przyczynek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Jun 2008 00:04:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=653#comment-10545</guid>
		<description>a ja mam 24-letniego neptuna 303...i działa. Fakt - czarno - biały i kablówki bezpośrednio nie odbiera ale...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>a ja mam 24-letniego neptuna 303&#8230;i działa. Fakt &#8211; czarno &#8211; biały i kablówki bezpośrednio nie odbiera ale&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: to_my_trociny</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/06/22/z-ekologia-na-ty/comment-page-1/#comment-10544</link>
		<dc:creator>to_my_trociny</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Jun 2008 17:51:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=653#comment-10544</guid>
		<description>A moze by tak bardzo ekologiczna balie zamiast dekadenckiego basenu?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A moze by tak bardzo ekologiczna balie zamiast dekadenckiego basenu?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Obeliks</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/06/22/z-ekologia-na-ty/comment-page-1/#comment-10543</link>
		<dc:creator>Obeliks</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Jun 2008 17:18:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=653#comment-10543</guid>
		<description>a ja tam lubie jak sie rzeczy psuja, przynajmniej mozna wtedy wymienic je na nowsze z czystym sumieniem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>a ja tam lubie jak sie rzeczy psuja, przynajmniej mozna wtedy wymienic je na nowsze z czystym sumieniem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Hexe &#38; Obeliks</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/06/22/z-ekologia-na-ty/comment-page-1/#comment-10542</link>
		<dc:creator>Hexe &#38; Obeliks</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Jun 2008 12:49:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=653#comment-10542</guid>
		<description>Moje pierwsze &quot;grajadlo&quot; - radiomegnetofon Kasprzak - sluzyl mi wiernie przez 13 lat. Przy naprawach (wlasnorecznych) jedyna &quot;czescia zamienna&quot; jaka potrzebowalam byla... gumka do wlosow. ;)
Kazdy kolejny, coraz bardzie nowoczesny, sprzet grajacy, nie &quot;przezyl&quot; dluzej niz 5 lat.
I jeszcze bialo-czarny telewizor lampowy Neptun z Firmy Unimor (Gdansk) - ponad 20 lat dzialal (oczywiscie lampy sie wymienialo), a w ostatnim roku sowjego zycia - odbieralam nawet kablowke na nim :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Moje pierwsze &#8222;grajadlo&#8221; &#8211; radiomegnetofon Kasprzak &#8211; sluzyl mi wiernie przez 13 lat. Przy naprawach (wlasnorecznych) jedyna &#8222;czescia zamienna&#8221; jaka potrzebowalam byla&#8230; gumka do wlosow. <img src='http://fraglesi.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><br />
Kazdy kolejny, coraz bardzie nowoczesny, sprzet grajacy, nie &#8222;przezyl&#8221; dluzej niz 5 lat.<br />
I jeszcze bialo-czarny telewizor lampowy Neptun z Firmy Unimor (Gdansk) &#8211; ponad 20 lat dzialal (oczywiscie lampy sie wymienialo), a w ostatnim roku sowjego zycia &#8211; odbieralam nawet kablowke na nim <img src='http://fraglesi.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kmdr_rohan</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/06/22/z-ekologia-na-ty/comment-page-1/#comment-10533</link>
		<dc:creator>kmdr_rohan</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Jun 2008 08:04:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=653#comment-10533</guid>
		<description>Wężykiem, Jasiu, wężykiem...!
;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wężykiem, Jasiu, wężykiem&#8230;! <img src='http://fraglesi.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: skem</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/06/22/z-ekologia-na-ty/comment-page-1/#comment-10532</link>
		<dc:creator>skem</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Jun 2008 06:07:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=653#comment-10532</guid>
		<description>gdyby wszystko było trwałe i standardowe.. za kilka lat padłyby fabryki... :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>gdyby wszystko było trwałe i standardowe.. za kilka lat padłyby fabryki&#8230; <img src='http://fraglesi.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Nonchallance</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/06/22/z-ekologia-na-ty/comment-page-1/#comment-10534</link>
		<dc:creator>Nonchallance</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 22:03:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=653#comment-10534</guid>
		<description>I pomyśleć że swego czasu dziwiłam się swojej mamie gdy mówiła: &quot;Ale ja chcę buty które wystarczą mi aż do śmierci&quot;. Teraz ja mówię do niej &quot;Co ja bym dała za lodówkę, pralkę, (wstawcie sobie co chcecie) która posłuży mi aż do śmierci&quot;. A ona się ze mnie śmieje i idziemy kupić jej nowe buty. 3 para w tym roku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I pomyśleć że swego czasu dziwiłam się swojej mamie gdy mówiła: &#8222;Ale ja chcę buty które wystarczą mi aż do śmierci&#8221;. Teraz ja mówię do niej &#8222;Co ja bym dała za lodówkę, pralkę, (wstawcie sobie co chcecie) która posłuży mi aż do śmierci&#8221;. A ona się ze mnie śmieje i idziemy kupić jej nowe buty. 3 para w tym roku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marek</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/06/22/z-ekologia-na-ty/comment-page-1/#comment-10536</link>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 19:46:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=653#comment-10536</guid>
		<description>W przemyśle rządzą księgowi, planują słupki sprzedaży na wiele lat do przodu i pilnują, żeby było tanio bo jak będzie tanio to towar będzie bardzie dostępny i sprzedaż będzie większa. Przy tak masowej produkcji nasycenie rynku nastąpiłoby bardzo szybko, nawet biorąc pod uwagę apetyt Chin i Indii więc powiedzmy za 10 lat nie byłoby dla kogo produkować więc produkuje się jednorazówki.
Z drugiej strony - ile osób było stać na pralkę 20 lat temu? Czy na laptopa lat temu 5?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W przemyśle rządzą księgowi, planują słupki sprzedaży na wiele lat do przodu i pilnują, żeby było tanio bo jak będzie tanio to towar będzie bardzie dostępny i sprzedaż będzie większa. Przy tak masowej produkcji nasycenie rynku nastąpiłoby bardzo szybko, nawet biorąc pod uwagę apetyt Chin i Indii więc powiedzmy za 10 lat nie byłoby dla kogo produkować więc produkuje się jednorazówki.<br />
Z drugiej strony &#8211; ile osób było stać na pralkę 20 lat temu? Czy na laptopa lat temu 5?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: lothian</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/06/22/z-ekologia-na-ty/comment-page-1/#comment-10535</link>
		<dc:creator>lothian</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 15:25:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=653#comment-10535</guid>
		<description>Dodan jeszce, że jak za 20 lat wróce jako emeryt do Polski, nadal tem staruszek będzie pewnie sprawny.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dodan jeszce, że jak za 20 lat wróce jako emeryt do Polski, nadal tem staruszek będzie pewnie sprawny.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

