<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Fraglesowe widzenie świata &#187; Bez kategorii</title>
	<atom:link href="http://fraglesi.eu/category/brak-kategorii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://fraglesi.eu</link>
	<description>wersja 3.0</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 08:21:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Wyznania cichego bloga</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2011/12/21/wyznania-cichego-bloga/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2011/12/21/wyznania-cichego-bloga/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Dec 2011 18:17:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1989</guid>
		<description><![CDATA[Jestem sobie cichy blog, spokojny blog, znam się z wami nie od dziś. Dzień ściga się z dniem, noc następuje po nocy, a u mnie cisza jak makiem zasiał. Oj niedobry mój pan, zły pan, zapomniał o mnie, porzucił. Co tam, sam nie jestem, zagląda do mnie co jakiś czas gość zbłąkany. Zwykle o szambo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2011%2F12%2F21%2Fwyznania-cichego-bloga%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p><a href="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2011/12/mary-and-max-electroshock-therapy1.jpg" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/fraglesi.eu/wp-content/uploads/2011/12/mary-and-max-electroshock-therapy1.jpg?referer=');"><img class="aligncenter size-full wp-image-1991" title="mary-and-max-electroshock-therapy1" src="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2011/12/mary-and-max-electroshock-therapy1.jpg" alt="" width="643" height="429" /></a></p>
<p>Jestem sobie cichy blog, spokojny blog, znam się z wami nie od dziś. Dzień ściga się z dniem, noc następuje po nocy, a u mnie cisza jak makiem zasiał. Oj niedobry mój pan, zły pan, zapomniał o mnie, porzucił.</p>
<p><span id="more-1989"></span>Co tam, sam nie jestem, zagląda do mnie co jakiś czas gość zbłąkany. Zwykle o szambo pyta, albo o pismo gotyckie, pędzenie bimbru, czy burdele w Monachium. Zbłądzi też żaczek, któremu wredny belfer wyprawkę na temat „W pustyni i w puszczy” zadał. Czasem pająk guglasty wpadnie, krzycząc już od progu: zmiany som? Ni ma? Eeee.. to spadufa.</p>
<p>Pan zaś, którego Fraglesim zwą, pewnikiem zapowiedzi premiera o wilczych oczach się przeraził, że harować ma do 67 roku życia (nota bene lubi cyfrę 67 bo to jego rocznik) i zamknął się w sobie. Nie powiem, zagląda codziennie rano. Dzisiaj na przykład trochę po czwartej. Wciska mnie w zakładkę ognistolisiastą, patrzy siorbiąc kawę czarną jak noc za oknem i wzdycha. O Boże miłosierny jak on ciężko wzdycha! Okrutnie mi go żal!</p>
<p>Czasem nawet bierze się za pisanie. Palcami śmiga po klawiszach, zacne zdania składa, myśli w bity przekuwa, sejw zapobiegawczo wciska, ale już po chwili to mejl go oderwie, to tłyter krzykliwy, czy ten najgorszy pożeracz czasu, niebiesko białe dziecię Cukrzanogórskiego (niem. Zuckerberg)</p>
<p>Oderwany nie wróci do pisania. Za pracę się zabiera, obiecując, że popołudniu napisze coś na mur i beton. Obiecanki cacanki, a mnie głupiemu blogaskowi radość. Po szesnastej pan warzywo przypomina, albo jak kto woli Jacka Nicholsona w locie nad kukułczym gniazdem, po elektrowstrząsach. Włos ma rozwiany, oczodoły puste, gałki czerwone pod biurko się potoczyły, ślinę toczy.</p>
<p>Cóż, sam się chyba zacznę pisać, tak jak same potrafią się zmyślać historię i sam się rozgryza orzech. A może to tylko taki czas? Czas ciemności, ani to zima, ani jesień. Przyjdzie dzień radosny, słońce mocniej przygrzeje, minutek zacznie przybywać na barani skok i zmartwychwstanę??</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2011/12/21/wyznania-cichego-bloga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzień babci</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2011/01/21/dzien-babci/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2011/01/21/dzien-babci/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Jan 2011 11:14:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1626</guid>
		<description><![CDATA[W mojej pracowni wisi stary zegar. Prosty, z dużą tarczą, nakręcany na sprężynę specjalnym kluczem. Drzwiczki ma przeszklone. Nie wiem od ilu lat odmierza czas. Stu? Może. To zegar mojej babci Emilii, matki mojej matki. Odkąd pamiętam zegar zawsze wisiał w jej pokoju, najpierw na ulicy Reja, a potem na Macedońskiej we Wrocławiu. Zapewne przez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2011%2F01%2F21%2Fdzien-babci%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --><a href="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2011/01/0_643.jpg" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/fraglesi.eu/wp-content/uploads/2011/01/0_643.jpg?referer=');"><img class="aligncenter size-full wp-image-1627" title="0_643" src="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2011/01/0_643.jpg" alt="" width="643" height="740" /></a></p>
<p>W mojej pracowni wisi stary zegar. Prosty, z dużą tarczą, nakręcany na sprężynę specjalnym kluczem. Drzwiczki ma przeszklone. Nie wiem od ilu lat odmierza czas. Stu? Może.</p>
<p><span id="more-1626"></span>To zegar mojej babci Emilii, matki mojej matki. Odkąd pamiętam zegar zawsze wisiał w jej pokoju, najpierw na ulicy Reja, a potem na Macedońskiej we Wrocławiu. Zapewne przez lata wisiał w mieszkaniu na ulicy Wrocławskiej w Legnicy, ale mimo tego, że tam się urodziłem, to nie mogę tego pamiętać. Miałem roczek jak przeprowadziliśmy się do Wrocławia, a zegar  z nami.</p>
<p>Jak wszedł w posiadanie babci, nie wiem. Babcia mówiła że był „trofiejny”. Zapewne przygarnięty w czasie wojny, albo kupiony. Moja mama mówi, że rodziła się pod tym zegarem, a wkoło padały bomby. To był rok 1944, Choroszcz koło Białegostoku.</p>
<p>Babcia umarła w 1983 roku. Przeżyła mego dziadka Antoniego o dwadzieścia osiem lat. Wychowała samotnie trójkę córek, nie zliczę ile wnuków. Była silną kobietą. Gdy zamykam oczy widzę jak nakręca zegar, zakłada okulary, rozkłada karty do pasjansa, słucha radia Wolna Europa. Nie dożyła czasów wolności.</p>
<p>Stary zegar został w pustym mieszkaniu. Nie było go komu nakręcać. Nie miał dla kogo bić. Likwidując po paru latach mieszkanie we Wrocławiu, przywiozłem go do Gdańska. Zaległ w piwnicy. Nie pasował do nowoczesnego wnętrza.</p>
<p>Żarły go korniki. Toczyła rdza. Pomyślałem, że odnowię go, wrzuciłem do bagażnika. Wstyd się przyznać ale spędził tam parę miesięcy, zawsze nie było po drodze. Rozpadł się prawie całkowicie. W końcu trafił w dobre ręce. &#8211; Trudna sprawa – zegarmistrz cmoknął z dezaprobatą kiwając głową. &#8211; Nie obiecuje, że się uda.</p>
<p>Trwało parę miesięcy ale udało się. Może trochę za bardzo, bo zegar wygląda jak nowy. Teraz jak go nakręcam. Kto będzie po mnie, nie wiem, może syn, a może trafi na Allegro, albo na śmietnik. Niby trochę drewna, metalu, szkła, żadna wartość historyczna, ale dla mnie to łącznik pokoleń.</p>
<p>O drugiej mojej babci, Helenie napiszę wkrótce, choć i o niej myślę dzisiaj, w dzień Babci. Pamiętam ją znacznie słabiej, jak przez mgłę. Może dlatego, że nie mieszkała z nami, tylko w Sycowie, pięćdziesiąt kilometrów od nas. Może dlatego, że miałem  jedenaście lat gdy umarła. Nie mam jej zdjęcia. Muszę poprosić tatę.</p>
<p>Nie zadzwonię do nich, bo tam gdzie są nie ma telefonów, komórek ani Internetu. Mam nadzieję, że te moje myśli o nich, teraz gdy piszę tekst, poszybują tam daleko, i będzie im miło.</p>
<p>ps. Na zdjęciu poniżej Ja i Babcia Emilia.</p>
<p><a href="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2011/01/0_643a.jpg" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/fraglesi.eu/wp-content/uploads/2011/01/0_643a.jpg?referer=');"><img class="aligncenter size-full wp-image-1628" title="0_643a" src="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2011/01/0_643a.jpg" alt="" width="643" height="528" /></a></p>
<p>Wszystkiego najlepszego wam!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2011/01/21/dzien-babci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rok 2010 &#8211; podsumowanie</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2010/12/31/rok-2010-podsumowanie/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2010/12/31/rok-2010-podsumowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 10:48:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1617</guid>
		<description><![CDATA[Pod wieloma aspektami to był dla mnie przełomowy rok. Powiedziałbym bardzo dobry rok, wręcz wyśmienity. Pod innymi niestety pupa blada&#8230; Po pierwsze w wyniku szeroko zakrojonej akcji ”mocne postawienie poprawy” udało mi się w tym roku zrzucić 30kg, co dodając 10kg stracone w 2009 roku, daje łącznie 40kg sadła, które poszło w komin. Nawet nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2010%2F12%2F31%2Frok-2010-podsumowanie%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p><a href="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/12/0_643_a.jpg" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/12/0_643_a.jpg?referer=');"><img class="aligncenter size-full wp-image-1620" title="image description" src="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/12/0_643_a.jpg" alt="" width="643" height="643" /></a></p>
<p>Pod wieloma aspektami to był dla mnie przełomowy rok. Powiedziałbym bardzo dobry rok, wręcz wyśmienity. Pod innymi niestety pupa blada&#8230;</p>
<p><span id="more-1617"></span>Po pierwsze w wyniku szeroko zakrojonej akcji ”mocne postawienie poprawy” udało mi się w tym roku zrzucić 30kg, co dodając 10kg stracone w 2009 roku, daje łącznie 40kg sadła, które poszło w komin. Nawet nie wiecie jak czuje się człowiek po takiej operacji. Cierpi na ciężkie ADHD. Ale żeby nie było za różowo, jeszcze ze 40 przede mną. Zamierzam to osiągnąć do 1 sierpnia 2011. Wtedy będę powiedzieć, że jestem znów piękny i młody he he. Obym tylko nie wpadł w anoreksje&#8230;</p>
<p>W blogownictwie marnie, oj strasznie marnie <img src='http://fraglesi.eu/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':-(' class='wp-smiley' />  Dziwię się, że w ogóle tu jeszcze ktoś zagląda. Gdzie te czasy gdy potrafiłem spłodzić po trzy wpisy dziennie?? No tak, PiS upadł, zszedł do podziemia, a wraz z nim moja muza. Obiecywałem sobie po wakacjach pisać codziennie, ale nic z tego nie wyszło. W każdym bądź razie jednym z podstawowych postanowień jest: „Codziennie jeden wpis, durniu!”.</p>
<p>W grafomani jeszcze gorzej. Nadkomisarz Hein zamarł w 1/3, inne powiastki drzemią w powijakach w przysłowiowej szufladzie. Nie ma nic na swoją obronę. Mocne postanowienie poprawy? Hm&#8230;</p>
<p>Na polu czytelnictwie norma, przeżutych ponad sto książek. Tu się nic nie zmienia od lat. Jestem molem książkowym. Odkąd nauczyłem się czytać i zapisałem do szkolnej biblioteki. Tylko żona patrzy z przerażeniem na pęczniejące regały w domowej bibliotece.</p>
<p>Marnie szła mi nauka języków. Zdychało, zdychało aż zdechło. Najpierw hiszpan potem niemiec. Na jesieni nie podjąłem nauki w szkołach. Zdezerterowałem obiecując się uczyć samodzielnie. Godzinę dziennie, codziennie. No d* blada. Książki tylko wędrowały za mną z salonu, do sypialni, a nawet czasem do wanny. Na wędrowaniu się skończyło. Ale nie poddam się. Godzinna dziennie, 1 stycznia, no może 2&#8230; 3?</p>
<p>W zdjęciownictwie jeszcze gorsza zapaść. Na razie nie robię sobie nadziei, że może coś się zmieni  w tym zakresie. Może jak będę częściej opuszczać moją piwniczną celę. Marzy mi się wyprawa offrodowa do Rumunii a może jeszcze dalej, do Albanii latem. Nie zapominam też o planie przejścia na piechotę wzdłuż wybrzeża, ze Świnoujścia na Hel.</p>
<p>Kończąc ostatni wpis w tym roku, życzę wam wszystkiego najlepszego w nowym roku 2011, przedostatnim roku przed końcem świata w grudniu 2012 he he. Skorzystajmy z niego dobrze!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2010/12/31/rok-2010-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Blog pisze</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2010/11/05/blog-pisze/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2010/11/05/blog-pisze/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Nov 2010 15:35:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1598</guid>
		<description><![CDATA[Biedny ci ze mnie blog. Podupadłem, leżę odłogiem. Dni wstają i kładą się, a tu cisza, brak akcji. Gdzie te czasy kiedy codziennie zapisywał moje wirtualne stroniczki? Ileż uśmiechów, radości, czasem złości widziałem na twarzach odwiedzających. Gdzie się podziały tamte dyskusje? Gdzie Moon5? gdzie Palestrina2005? Teraz pies z kulawą nogą tu nie zajrzy. Tylko namiętni [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2010%2F11%2F05%2Fblog-pisze%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p><a href="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/11/Deszcz_i_Deszcz.jpg" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/11/Deszcz_i_Deszcz.jpg?referer=');"><img class="aligncenter size-full wp-image-1601" title="Deszcz_i_Deszcz" src="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2010/11/Deszcz_i_Deszcz.jpg" alt="" width="643" height="482" /></a></p>
<p>Biedny ci ze mnie blog. Podupadłem, leżę odłogiem. Dni wstają i kładą się, a tu cisza, brak akcji.</p>
<p><span id="more-1598"></span>Gdzie te czasy kiedy codziennie zapisywał moje wirtualne stroniczki? Ileż uśmiechów, radości, czasem złości widziałem na twarzach odwiedzających. Gdzie się podziały tamte dyskusje? Gdzie Moon5? gdzie Palestrina2005? Teraz pies z kulawą nogą tu nie zajrzy. Tylko namiętni poszukiwacze inforacji o szambie ekologicznym, kartek świątecznych, końskich zalotów i wina z ryżu.</p>
<p>A Pan moj? Ów Fraglesi? Na groźną nową chorobę zapadł – fejsbukoholizm! Siedzi tam i siedzi. komentuje ile wlezie, szpile wbija, podlizuje się. Zdjęcia marne wkleja. Fakt, telepudło omija wielkim łukiem. To co, że spokojniejszy się stał, ale jakże nudny? Zmizerniał też ostatnio, choroba może go jakaś toczy??</p>
<p>A kot Roman, killer, morderca myszy, ptaków, watażka dzielnicowy? Gdzieżesz on? Wypasł się na misce fraglesowej, nie ma co mówić, potężny się zrobił. Małego psa nawet przegoni, a i dużemu, bywa, że do gardła skoczy.</p>
<p>Sam się chyba zacznę pisać&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2010/11/05/blog-pisze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tydzień z życia (samotnego) mężczyzny</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/07/16/tydzien-z-zycia-samotnego-mezczyzny/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/07/16/tydzien-z-zycia-samotnego-mezczyzny/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Jul 2009 05:22:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1229</guid>
		<description><![CDATA[Milczałem dwa tygodnie. Nie zalała mnie wielka woda. Nie byłem (jeszcze) na urlopie. Jakaś taka wielka niechęć do blogopisarstwa (letnie rozleniwienie?) mnie dopadła. Może to wina zalewu pracy, a może fakt, że pozostawiła mnie żona. Zabrała syna, spakowała walizkę i&#8230; &#8230; kazała zawieźć na lotnisko. Udała się do znanego polskiego kurortu na wyspie Rodos. Zostałem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2009%2F07%2F16%2Ftydzien-z-zycia-samotnego-mezczyzny%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1230" title="Tydzień z życia mężczyzny" src="http://fraglesi.eu/wp-content/uploads/2009/07/0.jpg" alt="Tydzień z życia mężczyzny" width="643" height="482" /></p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Milczałem dwa tygodnie. Nie zalała mnie wielka woda. Nie byłem (jeszcze) na  urlopie. Jakaś taka wielka niechęć do blogopisarstwa (letnie rozleniwienie?) mnie dopadła. Może to wina zalewu pracy, a może fakt, że pozostawiła mnie żona. Zabrała syna, spakowała walizkę i&#8230;</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;"><span id="more-1229"></span>&#8230; kazała zawieźć na lotnisko. Udała się do znanego polskiego kurortu na wyspie Rodos. Zostałem sam z psem Milą i kotem Romanem na gospodarstwie, próbując przeżyć.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Na szczęście mam wprawę. Choć nie powiem, momentami było ciężko, gdy zwierzaki wisiały mi u gardła, drąc się o jedzenie, a ja lawirowałem pomiędzy zwałami brudnych naczyń.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Myślałem, że niczym Kochanowski pod lipą (w moim przypadku brzozą) popiszę spokojnie moją powieść o nadkomisarzu Heinie, ale nic z tego nie wyszło. Po pierwsze lało co chwila, musiałbym więc sobie waterproof laptopa kupić, a po drugie klienci powariowali, zasypując mnie pracą, tak jakbym był najlepszym lekiem na cały ten zły kryzys.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Dzisiaj wrócą opaleni i wypoczęci moi podopieczni. Zaczną się z powrotem normalne ciepłe posiłki he he he. Znowu trzeba będzie kłaść rzeczy na miejsce, być schludnym i czystym. Ale póki co muszę odgruzować kuchnię i ogarnąć izby.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Za dwa tygodnie wybędę z domu na <a href="http://fraglesi.eu/2009/06/28/born-to-be-wild/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/fraglesi.eu/2009/06/28/born-to-be-wild/?referer=');">moja wymarzoną wyprawę „Born to be wild”</a>. Udało mi się znaleźć dwóch chętnych, a może dołączy jeszcze dwóch następnych. Przygotowania idą pełną parą. Trasę opiszę lada dzień, może ktoś z czytelników skusi się i dołączy do naszej męskiej (oglądał ktoś film „Gang dzikich wieprzy”?) szkoły przetrwania. Oczywiście relacja będzie na bieżąco, o ile zasięg pozwoli.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Wyruszamy 5 sierpnia skoro świt. Dwanaście dni w trasie kresami – Północne Mazury, Podlasie,  Polesie, Roztocze i Bieszczady.  Meta 16 sierpnia w Gdańsku, po pokonaniu ponad 2200 km, w tym 1300 km polnymi he he drogami wzdłuż wschodniej rubieży Rzeczypospolitej.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Rekin został wyposażony w radiostację, i cały czas grzebie przy nim mój kolega mistrz klucza płaskiego numer 11. Wczoraj kombinował przy (cokolwiek to znaczy) kącie ustawienia zapłonu. Wąchał spaliny, przykładał ucho do tłumika, polerował świece, zaklejał dziury w przewodach paliwowych. Na wszelki wypadek wrzuciłem do bagażnika moją kolekcję gaśnic <img src='http://fraglesi.eu/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' />  Namawia mnie usilnie na uregulowanie zaworów.</p>
<p style="margin-top: 0.2cm; margin-bottom: 0cm;">Zapowiada się więc nieźle! Oby tylko pogoda nam dopisała!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/07/16/tydzien-z-zycia-samotnego-mezczyzny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>SZOK i PISda.org ;)</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2005/10/31/szok-i-pisdaorg/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2005/10/31/szok-i-pisdaorg/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Oct 2005 06:56:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/2005/10/31/szok/</guid>
		<description><![CDATA[W pierwszej chwili nie chciałem oczom wierzyć. Wcieło mój ostatni wpis ! Czyżby to ja go skasował w pomroczności jasnej albo jakieś długie ręce cenzury znad wisły ? Po zalogowaniu się do panelu przeczytałem komunikat o padzie dysku(ów). Przepraszam ale zachichotałem złośliwie a nie powinienem bo jako admin systemu z którego korzysta n osób wiem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2005%2F10%2F31%2Fszok-i-pisdaorg%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p>W pierwszej chwili nie chciałem oczom wierzyć. Wcieło mój ostatni wpis ! Czyżby to ja go skasował w pomroczności jasnej albo jakieś długie ręce cenzury znad wisły ? Po zalogowaniu się do panelu przeczytałem komunikat o padzie dysku(ów). Przepraszam ale zachichotałem złośliwie a nie powinienem bo jako admin systemu z którego korzysta n osób wiem niby co to jest backup danych i sam nie raz pot rzęźisty ścierałem z czoła gdy okazywało się, że backup najnormalniej w świecie wcieło albo go po prostu nie było. </p>
<p>Wczoraj napisałem, że darowali nam godzinę, spaliśmy dłużej. Dzisiaj rano o 4.45 gdy dwa budziki, spojone we wspólnym wysiłku próbowały wyrwać mnie ze snu błogiego, powiedziałem sobie: nie, nie, brachu śpij, toż to dopiero dawna 3.45. Oszukałem się okrutnie bo przecież czas przestawiliśmy w przód czyli to była dawna 5.45. Pewnie zastanawiacie się po co wstawałem o 4.45 ? Ano na basen&#8230; ale o tym kiedy indziej.</p>
<p>Dzisiaj kolega podesłał mi link ( nie sugerować się nazwą gdyż jest wieloznaczna) http://pisda.org  <img src='http://fraglesi.eu/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )))  Warto zajrzeć, zwłaszcza na licznik &#8230;. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2005/10/31/szok-i-pisdaorg/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

