<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Fraglesowe widzenie świata &#187; Don Edgar Peron</title>
	<atom:link href="http://fraglesi.eu/category/don-edgar-peron/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://fraglesi.eu</link>
	<description>wersja 3.0</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 08:21:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>testiculos</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/03/20/testiculos/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2008/03/20/testiculos/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Mar 2008 19:24:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Don Edgar Peron]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/2008/03/20/testiculos/</guid>
		<description><![CDATA[- No i co mia bambini? Podskakiwać się wam zachciało, ha? Trzej Czterej młodziutcy donowie, a mianowicie Don jackiewiczo, Don Hofmano, Don Ragacko i Don Kamińsko, związani niczym świnie przed rzezią, z przerażenie patrzą na górującego nad nimi Capo crimine, Don Edgaro Peron. - Don Jaroslavo dał mi wolną rękę – mówi Don Edgaro &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2008%2F03%2F20%2Ftesticulos%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p><img src="http://img518.imageshack.us/img518/1526/fraglesi20080321er2.jpg" height="572" vspace="10" width="473" /><br />
- No i co mia bambini? Podskakiwać się wam zachciało, ha?</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><span id="more-588"></span><strike>Trzej</strike> Czterej młodziutcy donowie, a mianowicie Don jackiewiczo, Don Hofmano, Don  Ragacko  i Don Kamińsko, związani niczym świnie przed rzezią, z przerażenie patrzą na górującego nad nimi Capo crimine, Don Edgaro Peron.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Don Jaroslavo dał mi wolną rękę – mówi Don Edgaro &#8211; zabawimy się więc, he he.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Wtórują mu zgromadzeni w podziemnej celi dorodni synowie ziemi Świętokrzyskiej.  Don Michaelo, prawa ręka Capo crimine szykuje tajemniczego przeznaczenia urządzenia.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Zachciało się wam knuć z Don Donaldo, z wrogiej rodziny Ciamciaramcia, tak?</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Związani protestują, co przychodzi im trudem, z powodu knebli. Don Edgaro krąży wkoło niczym sęp. Zabawia się olbrzymim bejsbolem.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Szefie, może ich za testiculos powiesimy? &#8211; podsuwa myśl Don Michaelo – a jak się nie zerwą to tasaczkiem&#8230;. o mam tu taki fajny ostry&#8230;<br />
- Pomysł zacny, hmm, od którego zacząć, pomyślmy – waha się Edgaro
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Don Hofmano robi się zielony na twarzy. Don Kamińsko wygląda jakby trafił go piorun kulisty. Pozostali próbują się odczołgać ale stojący za nimi Donowie szybko wybijają im to z głowy.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- A może by tak do żelaznej klatki z głodnymi szczurami – mówi Don Salvatore, miłośnik metod w których nie cierpią zwierzęta.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Don Kamińsko daje rozpaczliwe znaki.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- On chyba chce coś powiedzieć Padre?<br />
- odkorkować go – rozkazuje Don Edgaro<br />
- Padre, Santa Maria et tutti Sankti! Błagamy! My już nigdy! Litości! Zagłosujemy dokładnie jak każe Don Jaroslavo! Litości – skamle rozwiązany. Pozostali kiwają szybko głowami i błagalnie patrzą na Padre.<br />
- Dobrze, spróbuje przekonać Don Jaroslavo – mówi po chwili Don Edgaro &#8211; I żeby mi to było ostatni raz, mordy wy moje!
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">&nbsp;</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2008/03/20/testiculos/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cosa Nostra</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2007/09/27/cosa-nostra/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2007/09/27/cosa-nostra/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 Sep 2007 07:34:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Don Edgar Peron]]></category>
		<category><![CDATA[IV-RP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/2007/09/27/cosa-nostra/</guid>
		<description><![CDATA[- Halo, Mamma ? - Si, mio bambino, chciałam&#8230; - Tyle razy prosiłem żeby Mamma nie dzwoniła na ten telefon, CAB agentos podsłuchują! - Wiem Edgarino ale chciałam ci powiedzieć, żebyś nie przepraszał tych cretinos i&#8230; - Mamma się nie martwi – ucina Don Edgaro &#8211; coś wymyślę - A o mio stazione climàtica, pamiętasz, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2007%2F09%2F27%2Fcosa-nostra%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p><img src="http://img373.imageshack.us/img373/5895/fraglesi20070927ew5.jpg" height="354" vspace="10" width="472" /></p>
<p>- Halo, Mamma ?<br />
- Si, mio bambino, chciałam&#8230;<br />
- Tyle razy prosiłem żeby Mamma nie dzwoniła na ten telefon, CAB agentos podsłuchują!<br />
<span id="more-452"></span>- Wiem Edgarino ale chciałam ci powiedzieć, żebyś nie przepraszał tych cretinos i&#8230;<br />
- Mamma się nie martwi – ucina Don Edgaro &#8211; coś wymyślę<br />
- A o mio stazione climàtica, pamiętasz, amore?<br />
- Si, Mamma, si. Ti amo, ciao,</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Capo crimine, Don Edgaro Peron odkłada delikatnie pozłacaną komórkę, zaciąga cygarem, zamyśla. Nikt ze  zgromadzonych w salonie donów, nie ośmiela się odezwać. Don Edgar jest więcej niż wściekły. Ma problem. Musi przeprosić Don Donaldo z wrogiej rodziny Ciamciaramcia.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Niedobrze Panowie, niedobrze – mówi po dłuższej chwili cmokając<br />
- Padre, to może ja im betonowe kalosze  i siup do rzeki – podpowiada Don Michaelo, prawa ręka, specjalista od mokrej roboty &#8211; nie będzie kogo przepraszać, he he he<br />
- Don Jaroslavo głowę by mi urwał! Przed wyborami mamy być correcto. Plebso trzeba otumanić Jak już wybiorą, to zrobimy nasz porządek<br />
- A jak nie wygramy? &#8211; pyta najmłodszy, Don Salvatore<br />
- Spokojnie, o to już dba Capo di Tutti Capi, Padre Directore<br />
- To Don Jaroslavo nie jest Capo di Tutti Capi? &#8211; pyta zdumiony Don Salvatore<br />
- Coglione! Nigdy nie był – odpowiada Don Edgaro – pomocnikiem jest tylko. To on zakazał Don Jaroslavo tych merda obserwatores wpuszczać<br />
- Santa Maria et tutti Sankti! Dobrze, że Padre powiedział bo my racket chcieli na nim wymusić<br />
- Figlios di puttana! &#8211; klnie siarczyście Don Edgaro  &#8211; To byście bigosu narobili. Natychmiast wyślijcie mu w przeprosiny transport naszej przedniej whiskey i dorzućcie parę dziewic.<br />
- Może lepiej parę młodzianków z chóru parafialnego – mówi cicho Don Patriquo, zawiadujący dobrami organizacji – Padre wie jak teraz ciężko znaleźć dziewice?<br />
- Racja, synu – odpowiada Don Edgaro i wzdycha ciężko – takie czasy, takie czasy no ale panowie, gadu gadu a Jasiu stygnie. Za Cosa Nostra mordy wy moje!<br />
- Za Cosa Nostra! – odpowiadają chórem zebrani i wznoszą szklanice z bursztynowym, życiodajnym płynem.
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">&#8212;</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><a href="http://fraglesi.wordpress.com/2007/05/09/premier-subito/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/fraglesi.wordpress.com/2007/05/09/premier-subito/?referer=');">Poprzedni odcinek</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2007/09/27/cosa-nostra/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>85</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Premier Subito!</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2007/05/09/premier-subito/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2007/05/09/premier-subito/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 May 2007 06:35:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Don Edgar Peron]]></category>
		<category><![CDATA[IV-RP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/2007/05/09/premier-subito/</guid>
		<description><![CDATA[Don Edgaro Peron siedzi rozpromieniony. Przymknął oczy a Don Michaelo, prawa ręka, szepcze mu coś do ucha. W zamkniętej sali znanej włoszczowskiej restauracji odbywa się właśnie przyjęcie dla najbliższych współpracowników. Don Edgar ma powody do zadowolenia, został właśnie mianowany prawą ręka Capo di Tutti Capi, Don Jaroslavo. - Panowie, dziękuje za życzenia – zaczyna spotkanie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2007%2F05%2F09%2Fpremier-subito%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p><img src="http://img395.imageshack.us/img395/6347/fraglesi20070509nh5.jpg" height="267" vspace="10" width="437" /></p>
<p><title></title> 	 	 	 	 	 	<!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 	--></p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Don Edgaro Peron siedzi rozpromieniony. Przymknął oczy a  Don Michaelo, prawa ręka, szepcze mu coś do ucha.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><span id="more-355"></span>W zamkniętej sali znanej włoszczowskiej restauracji odbywa się właśnie przyjęcie dla najbliższych współpracowników. Don Edgar ma powody do zadowolenia, został właśnie mianowany prawą ręka   Capo di Tutti Capi, Don Jaroslavo.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Panowie, dziękuje za życzenia – zaczyna spotkanie Don Edgaro – jak wiecie zostałem vice-capo&#8230;  &#8211; Niech żyje! Sto lat! Premier subito! Premier Subito! &#8211; gromko  wołają zgromadzeni i klaszczą<br />
- Dziękuje wam, dziękuje – skromnie ucisza ich Don Edgaro ale czujnie patrzy kto klaszcze słabiej a kto mocniej – to również wasza zasługa moi mili. Usiądźcie proszę. Napijcie się.
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Panowie siadają, rozlewają przednią whiskey. Co poniektórzy pozwalają sobie zapalić grube hawańskie cygara.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Nie muszę wam mówić jakie perspektywy otwiera to dla naszej rodziny&#8230;<br />
- Tak Szefie, ogromne – potakują hurralnie<br />
- Padre już dworzec załatwił – wyskakuje najmłodszy, Don Salvatore<br />
- Dworzec to pikuś panowie, nam potrzebne lotnisko – mówi dalej Don Edgaro<br />
- I Autostrada Padre – dopowiada Don Patriquo<br />
- Tak, masz rację synu. Myślę też o stadionie na Euro 2012&#8230; Na którym rozegra się wszystkie mecze<br />
- Padre! ale Włoszczowa nie została wybrana – mówi cicho spec od mokrej roboty, Don Michaelo<br />
- W czym problem Michaelo ? Ja się ciebie zapytuje w czym problem?<br />
- Don Jaroslavo się nie zgodzi – mówi Don Federico<br />
- A czy Don Jaroslavo będzie zawsze rządzić? &#8211; Twarz Don Edgaro rozjarza uśmiech &#8211; Zdrowie już nie te&#8230;. a i wypadki chodzą po ludziach, prawda Don Michaelo?
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">&#8212;-</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><a href="http://fraglesi.wordpress.com/2007/02/12/depresja-gangstera/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/fraglesi.wordpress.com/2007/02/12/depresja-gangstera/?referer=');">Poprzedni odcinek</a></p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">&nbsp;</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2007/05/09/premier-subito/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

