<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Fraglesowe widzenie świata &#187; Księstwo Wolskie</title>
	<atom:link href="http://fraglesi.eu/category/ksiestwo-wolskie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://fraglesi.eu</link>
	<description>wersja 3.0</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 08:21:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Bo to złe kobiety były</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/01/31/bo-to-zle-kobiety-byly/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/01/31/bo-to-zle-kobiety-byly/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Jan 2009 08:31:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Księstwo Wolskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=1050</guid>
		<description><![CDATA[- Panie – mówi wchodząc do komnaty Komtura, rycerz Slavomirius von Novak &#8211; Książę Jarosław, w nowej pozłacanej zbroi, z pannami z Fraucymeru po rynku przechadza się. Plebs mami a ogłupia wielce. - Co prawi ten Hultaj? &#8211; pyta Komtur Tusk von Danzig. - Jakoby rządził skutecznie i nadal czuję się odpowiedzialny za Wolskę, i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2009%2F01%2F31%2Fbo-to-zle-kobiety-byly%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p>- Panie – mówi wchodząc do komnaty Komtura, rycerz Slavomirius von Novak &#8211; Książę Jarosław, w nowej pozłacanej zbroi, z pannami z Fraucymeru po rynku przechadza się. Plebs mami a ogłupia wielce.<br />
- Co prawi ten Hultaj? &#8211; pyta Komtur Tusk von Danzig.<br />
<span id="more-1050"></span>- Jakoby rządził skutecznie i nadal czuję się odpowiedzialny za Wolskę, i coś jeszcze o doświadczeniu, zaraz, zaraz, a&#8230; jesteśmy silniejsi doświadczeniem.<br />
- Nie z Fraucymeru to panny tylko z bu&#8230; &#8211; wtrąca alchemik Januss BrennenKatze.<br />
- BrennenKatze! &#8211; przerywa mu ostro Gregorius von Schentyna – mało ci jeszcze?<br />
- No co? Bo to złe kobiety były.<br />
- Plebsowi się nie spodobało, i Herr Komtur musiał się za ciebie tłumaczyć!<br />
- Co gorsza Panie, on o pracy dla wszystkich i obniżeniu podatków mówi – ciągnie dalej von Novak.<br />
- Kasa pusta, pasa zaciskać trza, a dureń plebs burzy! Smok Crisus na zachodnim rubieżach widziany był! Verdamnte Scheisse! &#8211; krzyczy Herr Tusk.<br />
- Książę podobnież na zjeździe rycerstwa pisuarowego, w Dies Dominicus, mowę ma wygłosić. Nową Doctrinus Politus przedłożyć. Biada nam Panie!<br />
Herr Tusk robi minę, jak Król Wolski podczas ataku Diarrhoea, zwanej też Peristalticum Gastricum. Twarz komturowa staje się czerwona niczym burak. Zaraz wybuchnie.<br />
- Cudów! Cudów! Cudów! &#8211; ryczy niczym ranny zwierz Herr Tusk – Gdzie są cuda, którem obiecał?? Komturów wołać! Cudów nie dali, to ja im coś urżnę i Smokowi Crisusowi rzucę na pożarcie!<br />
- Panie zakradnę się na ich zjazd i zamieszania narobię. Zaklęcia nowe, com z Italii właśnie dostał, wypróbuje &#8211; wtrąca BrennenKatze chcąc uspokoić Komtura.<br />
- Jak ty się zamierzasz do ich zamku dostać, durniu? &#8211; mówi Komtur &#8211; Ledwie twoją kaprawą facjatę obaczą, rychło na pal wbiją!<br />
- Za białogłowę się przebiorę.<br />
- Ja ja naturlisch! Jeszcze Księcia Jarosława uwiedź – rechocze Komtur.<br />
- A uwiodę, a potem poślubię!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/01/31/bo-to-zle-kobiety-byly/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dorżnąć watahę!</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/01/21/dorznac-watahe/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/01/21/dorznac-watahe/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Jan 2009 07:33:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Księstwo Wolskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=1036</guid>
		<description><![CDATA[- Koniec świata Książę Jarosławie, koniec świata! – biadoli Kuchcik – Hamerykańce czarnego króla wybrali! - Nie biadol niecnoto! Bogu dziękuj za Smoka Crisusa, co to z Hameryki nadciąga – odpowiada Książę Jarosław. Smok Crisus starszym bratem Smoka Pisuara jest. Znacznie ci on groźniejszy i dziewicami udobruchany być nie może. Dukatów i statków wszelakich zachłanny. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2009%2F01%2F21%2Fdorznac-watahe%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">- Koniec świata Książę Jarosławie, koniec świata! – biadoli Kuchcik – Hamerykańce czarnego króla  wybrali!<br />
- Nie biadol niecnoto! Bogu dziękuj za Smoka Crisusa, co to z Hameryki nadciąga – odpowiada Książę Jarosław.
</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;"><span id="more-1036"></span>Smok Crisus starszym bratem Smoka Pisuara jest. Znacznie ci on groźniejszy i dziewicami udobruchany być nie może. Dukatów i statków wszelakich zachłanny. Lud przerażony, ucha agentom Księcia Jarosława chętniej nadstawia. Już nie tylko Karpatia burzyć się zaczyna, rychło reszta kraju powstanie, cudów Herr Tuskowych głośno się dopominając.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Książę Jarosław co dzień Bogu na porannej mszy dziękuje z Smoka Crisusa. Zaiste jest to dlań  dar z niebios.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">- Kota pogoniliśmy temu hultajowi BrennenKatze – mówi rozmarzony książę &#8211; Starszym rady alchemików przestał być, he he, popamięta dziadyga!</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Ostatnio Herr Tuskowy alchemik, Januss BrennenKatze mocno zalazł za skórę Księciu, gdy ad publicum oświadczył, iż książę paziów jest miłośnikiem, i od niewiast stroi. Kłamstwo to wierutne,  bowiem Książę od lat wzdycha do księżniczki Joanny, dziewicy przedniej urody, córki kasztelana grodu pomorskiego Stolpe. Ludzie gadają, że podobnież czystość ślubował, niczym jeden rycerz z Litwy rodu Podbipiętów.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">- I Namiestnik Wojów Wolskich opierdzielon – dodaje giermek Zbyszko z Girzyńska.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Lech brat księcia, król Wolski wezwał Namiestnika Wojów Rycerza Klichusa, gdy wyszło na jaw, iż  skarbiec wojów pusty niczym spiżarnia na przednówku.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Do komnaty wpada Przemko z Gosiewa,  zwany też nie wiadomo czemu Edgarem Peronem.<br />
- Rycerz Ćwiąkalus pogonion! – krzyczy od progu rozradowany – Herr Tusk przegonił go!<br />
- Dobra robota Zbyszko – książę Jarosław zwraca się do zaciekłego wroga Ćwiąkalusa, rycerza Zbyszka z Ziobrowa.<br />
- Nasze zwycięstwo coraz bliżej Jaśnie Panie. – mówi Rycerz Jacek z Kurska.<br />
- Jaśnie Książę Władzę na Wolską rychło odzyska! – dodaje rycerz wąsaty, Krzysztof z Putra.<br />
- Marzę ci ja o tym, marzę – mówi rozanielony książę.<br />
- Dorżniemy watahę Jaśnie Panie! &#8211; krzyczy durnowaty giermek Joachimek z Brudzina – Prowadź wodzu! Krwi! Krwi! Krwi!<br />
- Krwi! Krwi! Krwi!- podejmują pozostali wojowie chwytając się mieczy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/01/21/dorznac-watahe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chłopa mu trzeba!</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2009/01/11/chlopa-mu-trzeba/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2009/01/11/chlopa-mu-trzeba/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Jan 2009 16:43:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Księstwo Wolskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=1033</guid>
		<description><![CDATA[- I bardzo mu dobrze! – Rozradowany Komtur Tusk von Danzig uderzył dłonią w stół, aż zatrzęsły się kielichy. Januss von BrennenKatze, komturski alchemik a jednocześnie kucharz, siedzi zadowolony po prawej ręce Komtura. Komtur jest w dobrym humorze, i wypoczęty wielce. Wrócił właśnie z Gór Dolomitusów, gdzie poświęcał się nowej rozrywce, polegającej na zsuwaniu się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2009%2F01%2F11%2Fchlopa-mu-trzeba%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">- I bardzo mu dobrze! – Rozradowany Komtur Tusk von Danzig uderzył dłonią w stół, aż zatrzęsły się kielichy. Januss von BrennenKatze, komturski alchemik a jednocześnie kucharz, siedzi zadowolony po prawej ręce Komtura.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;"><span id="more-1033"></span>Komtur jest w dobrym humorze, i wypoczęty wielce. Wrócił właśnie z Gór Dolomitusów, gdzie poświęcał się nowej rozrywce, polegającej na zsuwaniu się z pagórków z deskami u stóp przywiązanymi.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">- Panie, ale tak nie wypada – wtrąca nieśmiało Rycerz Govinus. Woj to cichy, wielce religijny i podobnież w dobrej komitywie z Rycerzami Księcia Jarosława pozostający. – Kodeks rycerski mówi, iż białogłowę&#8230;<br />
- Zamilcz! &#8211; ryknął Komtur – W arsh mam kodeks! Mało z nimi ostatnio o Karocę się naużerałem? Brawo BrennenKatze, proś o co chcesz, byle nie młódki, bo tych coś zbrakło.
</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Komturski kucharz, znany z niewyparzonego jęzora, sól w oku Księcia Jarosława, publicznie jedną w dwórek tegoż, kurtyzaną nazwał. Na dworze Księcia zawrzało.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">- Kmiecie harde się zrobiły, cór na zamek słać nie chcą – tłumaczy ze smutkiem Slavomirius von Novak, prawa ręka Komtura do zadań specjalnych.<br />
- Może Jarosławowe wszystkie wyrwali? &#8211; rzuca Gregorius von Schentyna, druga prawa ręka Komtura.<br />
- Ludzie gadają, że on chędożenia wróg wielki, i swoich żelazną ręką trzyma. Niczym w zakonie tam żyją – wtrąca Slavomirius von Novak.<br />
- To może babą jest albo, nie daj Boże paziów miłuje? – rzuca BrennenKatze<br />
- Chłopa mu trzeba zatem! – ryczy ze śmiechu Komtur. Reszta rycerstwa skręca się ze śmiechu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2009/01/11/chlopa-mu-trzeba/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Biada ci nam</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/06/29/biada-ci-nam/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2008/06/29/biada-ci-nam/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Jun 2008 15:50:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Księstwo Wolskie]]></category>
		<category><![CDATA[V RP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=660</guid>
		<description><![CDATA[- Oj niedobrze panowie, niedobrze – biadoli Komtur Tusk von Danzig, ubrany w przywieziony z wojaży, peruwiański szlafrok. Jego głowę wieńczy wełniana czapeczka. Pierś zdobi medal w kształcie słońca. - Nie dobrze! nie dobrze! – wtóruje mu jego prawa ręka, Slavomirius von Novak - Biada ci nam! biada! – dorzuca trzy grosze, najbliższy druh, z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2008%2F06%2F29%2Fbiada-ci-nam%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p>- Oj niedobrze panowie, niedobrze – biadoli Komtur Tusk von Danzig, ubrany w przywieziony z wojaży, peruwiański szlafrok. Jego głowę wieńczy wełniana czapeczka. Pierś zdobi medal w kształcie słońca.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><span id="more-660"></span>- Nie dobrze! nie dobrze! – wtóruje mu jego prawa ręka, Slavomirius von Novak<br />
- Biada ci nam! biada! – dorzuca trzy grosze, najbliższy druh, z którym Komtur sypiał na styropianie, Gregorius von Schentyna – opada, stale opada!
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Z kuchni wychyla się komturski alchemik a jednocześnie kucharz, Januss von BrennenKatze, zwany też, nie wiadomo czemu z włoska, Fallus Vibratore.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Jak opada to ja mam różne maści tajemne, zwłaszcza wyciąg z rogu nosorożca. Swego czasu gdy Książe Jaro&#8230;.<br />
- Milcz durniu! &#8211; przerywa mu Gregorius – wsparcie nam opada. Lud się burzyć zaczyna. Szpiedzy zaś donoszą, że na wschodnich rubieżach coraz śmielej poczyna smok pisuar. Karpacje zagarnął.<br />
- Jeszcze to babsko, Agnes de Lischka, by ją piorun popieścił w&#8230;  &#8211; nie kończy zatroskany Komtur<br />
- Kłótliwa i pyskata wielce była – mówi Slavomirius – Nie ma co po niej płakać. Niech idzie w diabły.<br />
- Musim panowie coś wymyśleć i to prędko– mówi Tusk von Danzig- coś obiecać, hmm&#8230; może podatki zmniejszyć?<br />
- W kasie pusto Panie – mówi cicho Gregorius – Gąb do wyżywienia wiele, zaś kmieciom pracować się nie chce i tylko kombinują jak nas oszwabić.<br />
- Cudu nam trzeba &#8211; wzdycha Komtur – cudu na Wisłą.<br />
- To może obwieścić żeśmy petroleum tanie znaleźli? – rzuca Januss – jest takie miasteczko, Körlin zwane&#8230;<br />
- Tyś durniejszy niż kuchta Księcia Jarosława – przerywa mu Gregoriuss – a co kogo obchodzi jakieś petroleum?<br />
- Może orędzie Panie wygłosicie? &#8211; proponuje Slavomirius &#8211; wnet snadne słowa złożę. O miłości, dobru wszelakim. Akuratnie gdy lud się futbolem przestanie podniecać&#8230;.<br />
- Pisz, pisz synu! – ożywia się Komtur – A wy giermkowie szybko mi tu Fernseher przynosić, bo mecz się zaraz zaczyna!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2008/06/29/biada-ci-nam/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Powrót smoka Pisuara</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/06/24/powrot-smoka-pisuara/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2008/06/24/powrot-smoka-pisuara/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Jun 2008 13:39:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Księstwo Wolskie]]></category>
		<category><![CDATA[V RP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=656</guid>
		<description><![CDATA[Za górami, za lasami leżała kraina, przez mieszkańców zwana Wolską. Zamieszkiwał ci ją lud pracowity, spokojny i wielce Bogobojny. Zawistny jednak nieco, a i do kłótni braterskich skory. Nie miała ci szczęścia Wolska do władców, oj nie miała. Wielu królów rządziło nią. Przez kłótnie Wolan, obce mocarstwa najechały ją, a potem zawładnął nią smok czerwony, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2008%2F06%2F24%2Fpowrot-smoka-pisuara%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p>Za górami, za lasami leżała kraina, przez mieszkańców zwana Wolską. Zamieszkiwał ci ją lud pracowity, spokojny i wielce Bogobojny. Zawistny jednak nieco, a i do kłótni braterskich skory.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><span id="more-656"></span>Nie miała ci szczęścia Wolska do władców, oj nie miała. Wielu królów rządziło nią. Przez kłótnie Wolan, obce mocarstwa najechały ją, a potem zawładnął nią smok czerwony, co to ze wschodu przyleciał był.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Długo z nim Wolanie walczyli. Choć przyznać trzeba, iż wielu w dobrej z nim komitywie żyło. Koniec końców pokonał go Lech, wąsaty czeladnik z Gedanii, Elektrykusem zwany. Uszczęśliwieni Wolani, królem go wybrali.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Prędko jednak zwolennicy Elektrykusa pożarli się  i lud Księcia Alexandro de Acido, nowym królem wybrał. Młody ci był on, przystojny. Znany z umiejętności cudownego na wadze przybierania i tracenia. Podatny jednak na choroby zagraniczne, zwłaszcza filipińską. Goleń chybotliwa go zgubiła.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Nie minęło jednak parę lat jak kolejny smok Wolską zawładnął. Smok Pisuar, krewny smoka czerwonego. Lecz znacznie groźniejszy bo krajowy. Podstępny, fałszywy i zawistny. Znający doskonale Wolan wady.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Panem jego był Książę Jarosław, mikrusem zwany. Brat obecnego Króla, Lecha Słabego, zwanego tak, gdyż na zdrowiu nie domagał.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">W biało czerwone pasy smok ów wymalowany był. Straszny smród z nozdrzy mu bił. Na kogo raz spojrzał tenże w mig rozum tracił i tylko pacierze mamrotał.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Dziewice go nie interesowały. Nie baczył ile wysiłku, kosztowało znalezienie choćby jednej.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Tu trzeba wtrącić, iż Wolskie białogłowy słynne są w świecie ze swej urody. Wielu zacnych rycerzy do Wolski przybywa uciech szukając, a i czasem z żoną wracają.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Po dwóch latach Wolanie smoka Pisuara przegnali.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Schronił się on wraz ze swoim panem, księciem Jarosławem, za górami, na rubieżach Wolski. Tamże knuli obaj jak obalić nowego władcę Wolski, Rycerza Herr Tusk von Danzig, o wilczym obliczu i oczach gorejących.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Lud Herr Tuska ukochał, lecz miłość ludu na pstrokatym koniu jeździ. Doszły właśnie wieści, iż smok Pisuar z ran się wylizał i Karpatią zawładnął. Książę Jarosław wraz z bratem, najemników wynajęli i atak na Elektrykusa przepuścili.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Trzeba wam bowiem wiedzieć, iż nikogo (poza Herr Tuskiem) tak nienawidzili jak byłego króla Lecha Elektrykusa. Podobnież kiedyś ich znieważył, a zawistni ci oni byli jak mało kto.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Wynajęci Hunwejbini (młode wygłodniałe wilki) Elekrykusa oskarżyli, iż ze smokiem czerwonym w zmowie był. Lud Wolski zawrzał.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Wszelkie znaki na niebie i ziemi wieszczyły powrót złych czasów. Pieniądz tracił na wartości. Powodzie, gradobicia, trąby powietrzne krowy porywające, dachy zrywające, Wolskę zaczęły nawiedzać.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Krażyła plotka, iz groźny Czarnoksiężnik Maciarus, nowe czary opracował, które pomóc Księciu Jarosławowi do władzy powrócić.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Tymczasem w kwaterze Rycerza Herr Tusk <a href="http://wyborcza.pl/1,76842,5338315,Chaos_na_dworze_Tuska.html" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/wyborcza.pl/1_76842_5338315_Chaos_na_dworze_Tuska.html?referer=');">spokój panował pełen i rozleniwienie</a>.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Tyle tytułem przypomnienia.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Cdn?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2008/06/24/powrot-smoka-pisuara/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Palone koty</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2008/01/23/palone-koty/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2008/01/23/palone-koty/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jan 2008 13:27:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Księstwo Wolskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/2008/01/23/palone-koty/</guid>
		<description><![CDATA[Do komnaty wchodzi nowy władca Wolski, Komtur Tusk von Danzig. Zakuty w zbroję, idąc pobrzękuje. Nagle staje i pociąga nosem. - Scheiße ! Co tak palonymi kotami jedzie? Z kuchni wychyla się komturski alchemik a jednocześnie kucharz, Januss von BrennenKatze, zwany też, nie wiadomo czemu z włoska, Fallus Vibratore. - Nichts, nichts, Mein Fuhrer -odpowiada [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2008%2F01%2F23%2Fpalone-koty%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p><img src="http://img168.imageshack.us/img168/9215/fraglesi20080123ll4.jpg" vspace="10" /><br />
Do komnaty wchodzi nowy władca Wolski, Komtur Tusk von Danzig. Zakuty w zbroję, idąc pobrzękuje. Nagle staje i pociąga nosem.<span><font face="Times New Roman, serif"><br />
- Scheiße</font> !</span> Co tak palonymi kotami jedzie?</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><span id="more-534"></span>Z kuchni wychyla się komturski alchemik a jednocześnie kucharz, Januss von BrennenKatze, zwany też, nie wiadomo czemu z włoska, Fallus Vibratore.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Nichts, nichts, Mein Fuhrer -odpowiada Januss &#8211; kucharczyk niecnota, patelnię spalił.<br />
- Na ja, Ich habe grossen Hunger! Głodnym! Co na Mittagessen?<br />
- Flaki po starowolsku, lub kalarepki nadziewane móżdżkiem cielęcym – odpowiada z dumą Januss.<br />
- A skąd takowe frikassen? &#8211; zdumiewa się Komtur, mocując się z ciężkim hełmem.<br />
- W piwnicach znaczne zapasy giermkowie znaleźli, podobno Ludwik de Dorn, ten od księcia Jarosława, w nich się lubował.<br />
- Ja słyszałem, że on w białogłowach lubowaty – rzuca milczący dotąd Rycerz Słavomirius von  Novak, prawa ręka komtura.<br />
- Vater powiadał mi: Nach dem Essen sollst Du rauchen oder eine Frau gebrauchen &#8211; dopowiada Januss, znany z niewyparzonego języka &#8211; Znaczy się, każden lubi dobrze zjeść a potem pochędożyć lub zapalić.<br />
- Ruhe! &#8211; przerywa Komtur  &#8211; jeszcze ktoś od Jaśnie Arcybiskupa podsłucha. Wiecie przecież jak mi zależy na dobrych z nim stosunkach?<br />
- Ech&#8230; Jaśnie Pan sprawę In-Vitro zarzucił&#8230; &#8211; mówi cicho Januss – więc stosunki teraz trudne.<br />
- Wiesz, że musiałem – odpowiada Komtur i myśli – Hardy się ostatnio zrobił ten Januss, trzeba będzie go zmienić na nowszy model.<br />
- Wina się Jaśnie Pan napije? &#8211; pyta pojednawczo Alchemik, widząc, że nagrabił.<br />
- Wina? &#8211; Komtur zdumiewa się, bowiem rzadkość to na ogołoconym przed poprzedników zamku.<br />
- Przednie trunki dostałem od kolegi po fachu, Paulusa de Poncylius<br />
- Alchemika Księcia Jarosława? To może zatrute?<br />
- Gdzież bym mnie kolega po fachu otruć chciał &#8211;  odpowiada Januss – Siary mało, pijcie spokojnie.
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">&#8212;</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><a href="http://fraglesi.wordpress.com/2007/12/15/syn-marnotrawny/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/fraglesi.wordpress.com/2007/12/15/syn-marnotrawny/?referer=');">Poprzedni odcinek</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2008/01/23/palone-koty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Syn marnotrawny</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2007/12/15/syn-marnotrawny/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2007/12/15/syn-marnotrawny/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Dec 2007 12:48:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Księstwo Wolskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/2007/12/15/syn-marnotrawny/</guid>
		<description><![CDATA[Kaci wprowadzają sponiewieranego Rycerza Ludwika de Dorne. Sunie powoli gdyż nogi ma skute. Na rękach ciężkie kajdany. Suknia jego zgrzebna. Włosy w nieładzie, przyprószone popiołem. Na oczach przepaska. Wypisz wymaluj Jurand ze Spychowa. Gdzie ów rycerz o drapieżnym uosobieniu. Budzący respekt pośród wojów. Energiczny, odważny, hardy. Przez Krzyżacy zwany krwawym psem lub strasznym mazurem. Przez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2007%2F12%2F15%2Fsyn-marnotrawny%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p><img src="http://img134.imageshack.us/img134/303/fraglesi20071215yn7.jpg" height="843" vspace="10" width="473" /><br />
Kaci wprowadzają sponiewieranego Rycerza Ludwika de Dorne. Sunie powoli gdyż nogi ma skute. Na rękach ciężkie kajdany. Suknia jego zgrzebna. Włosy w nieładzie, przyprószone popiołem. Na oczach przepaska. Wypisz wymaluj Jurand ze Spychowa.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><span id="more-518"></span>Gdzie ów rycerz o drapieżnym uosobieniu. Budzący respekt pośród wojów. Energiczny, odważny, hardy. Przez Krzyżacy zwany krwawym psem lub strasznym mazurem. Przez wojów ze wschodnich rubieży, Krwawym Ludwikiem. Teraz cień człowieka.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Na kolana Dziadu! – wrzeszczy na niego giermek Joachimek z Brudzina – do stóp Jaśnie Księcia  Pana czołgaj się, błagaj o wybaczenie!</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Jego Książęca mość, Jarosław Wielki Mądry siedzi na tronie. Zapobiegawczy Kuchcik podłożył pod książece przyrodzenie pięć atlasowych poduszek. Książę więc góruje. Nawet (o dziwo) nad Księżniczką Joanną.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Kogo prowadzicie? – pyta gwoli formalności Książę.<br />
- Zdrajcę Jaśnie Panie – odpowiada mistrz ceremonii Rycerz Jacek z Kurska  &#8211; Dobre imię Jaśnie Pana kalał, do zdrady nawoływał.<br />
- Winy wyznał?<br />
- Tak Panie, przypieczon pękł i o wybaczenie błagał.<br />
- Psie! &#8211; Książę zwraca się do Ludwika – żałujesz za swe przewiny?<br />
- eaaaaceeee – próbuje wyartykułować nieszczęśnik.<br />
- A co to? Mówić nie umie? – dziwi się Książę.<br />
- Umi – odpowiada jeden z prowadzących Ludwika katów &#8211; ale któregoś razu tak nas wku&#8230;  wkurzył, kęśmy w karty gralim, że kat Czesiek nie wytrzymał, za obcęgi chycił i plugawego jęzora pozbawił. Ledwośmy go powstrzymali, bo obiecywał, że jeszcze mu urwie&#8230;..<br />
- Silentium! &#8211; przerywa Kuchcik – Jaśnie Książę nie jest ciekaw drastyczności takich.
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Widać, że Książę jeszcze by posłuchał, ale stalowy uścisk dłoni Księżniczki Joanny skutecznie powstrzymał go od zaprotestowania.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Wybaczam ci synu marnotrawny. Poznaj moja dobroć – mówi wspaniałomyślnie Książę i po chwili dodaje – prawicę mu jeszcze urwijcie, albo nie, obie, aby więcej tych swoich bluźnierstw nie mógł pisywać.<br />
- grrrr bleeuuuueee &#8211; próbuje coś wyartykułować Ludwik.<br />
- Spieprzaj dziadu! &#8211; mówi Książę i macha ręką na Katów &#8211; zabrać mi go z oczu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2007/12/15/syn-marnotrawny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kury</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2007/12/10/kury/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2007/12/10/kury/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Dec 2007 16:34:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Księstwo Wolskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/2007/12/10/kury/</guid>
		<description><![CDATA[Wierny rycerz Andrzej z Lipna, czyta listę wojów, którzy głosowali za poparciem dla Księcia Jarosława. Książę słucha zadowolony, kiwa głową, czasem rzuca – Dwie krowy. Cztery owce. Dziesięcina na 2 roki. Nie! Na rok starczy. Dwie młódki tatarskie. Skryba, giermek Zbyszko z Girzyńska, skrzętnie notuje książęce rozkazy. To nagroda dla panów rycerzy, za wierną służbę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2007%2F12%2F10%2Fkury%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p>Wierny rycerz Andrzej z Lipna, czyta listę wojów, którzy głosowali za poparciem dla Księcia Jarosława. Książę słucha zadowolony, kiwa głową, czasem rzuca<br />
– Dwie krowy. Cztery owce. Dziesięcina na 2 roki. Nie! Na rok starczy. Dwie młódki tatarskie.<br />
<span id="more-515"></span>Skryba, giermek Zbyszko z Girzyńska, skrzętnie notuje książęce rozkazy. To nagroda dla panów rycerzy, za wierną służbę Księciu Panu.<br />
- Teraz czytaj tych co przeciw głosowali – rozkazuje Książę Jarosław.</p>
<p>Durnowaty giermek Joachimek z Brudzina przerywa zabawę z psem. Otrzepuje się i siada u stóp Księcia. Andrzej z Lipna czyta listę zdrajców. Twarz Jaśnie Pana robi się smutna i o dziwo pociągła. Najwierniejsi wiedzą co to oznacza. Skryba nie musi notować, kara jest tylko jedna.</p>
<p>- Jaśnie Książę, prać? &#8211; pyta przymilnie Joachimek – proszę wybierz mnie. Zbiorę paru kumotrów. Nocą najdziem, kasztele spalim, białki w jasyr weźmiem&#8230;<br />
- Zamilcz durniu – ucisza go Zbyszko z Giżyńska – Do brania w jasyr to ty zawsze pierwszy. Tu trzeba dyplomatycznie, po cichu. Reszta jeszcze gotowa się zbuntować!<br />
- Dobrze synku prawisz – mówi Książę – Zbyszka z Ziobrowa wraz z Przemkiem z Gosiewa, wyślę.</p>
<p>Przemko, zwany też nie wiadomo czemu Edgarem Peron, jest miłośnikiem włoskiej mody usuwania  niewygodnych przeciwników, garottą zwanej.</p>
<p>- Szkoda że woje się już rozjechali – wzdycha po chwili Książę<br />
- Musieli Jaśnie Książę jechać, aby zdążyć przed nocą – mówi giermek Adamek z Bielan.<br />
- Veritas, trakty teraz niebezpieczne, roi się od zbuntowanego chłopstwa a i zbóje Tuskowe mocno łupią – mówi milczący dotąd Krzysztof z Putra.<br />
- Kuchcik! &#8211; krzyczy Książę – Co na obiad? Głodnym!<br />
- Wyborna kura, Jaśnie Panie – odpowiada uśmiechnięty od ucha do ucha Kuchcik.<br />
- Kura? Skąd ci? &#8211; pyta mocno zdziwiony Książe.</p>
<p>Ostatnio kiepsko było z żywnością na zamku. Zaczęto już nawet za kotami i szczurami się oglądać.</p>
<p>- Kmiecie parę wozów pod bramą ostawili – odpowiada zadowolony Kuchcik – cosik tam złorzeczyli, widłami machali ale koniec końców poszli. Kazałem do spiżarni zwieźć.<br />
- Zacne te nasze kmiecie. Popyszczą ale w gruncie rzeczy miłują swego Jaśnie Księcia.<br />
- Księcia Jarosława Mądrego – dopowiada z lubością Kuchcik.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2007/12/10/kury/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Karoca żelaznej Julii</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2007/12/03/karoca-zelaznej-julii/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2007/12/03/karoca-zelaznej-julii/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Dec 2007 13:13:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Księstwo Wolskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/2007/12/03/karoca-zelaznej-julii/</guid>
		<description><![CDATA[- Zimno jak w psiarni, Kuchcik! – spod sterty puchowych pierzyn, dobywa się cieniutki głosik Księcia Jarosława – rozpal w piecu! - Nie ma czym Jaśnie Panie&#8230;. - Jak to nie ma? - Herr Tusk obciął nam deputat drewna a na dodatek kmiecie okoliczne zbuntowane. Gdyby nawet było, to nie ma komu przywieźć. - Przyjdzie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2007%2F12%2F03%2Fkaroca-zelaznej-julii%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p>- Zimno jak w psiarni, Kuchcik! – spod sterty puchowych pierzyn, dobywa się cieniutki głosik Księcia Jarosława – rozpal w piecu!<br />
- Nie ma czym Jaśnie Panie&#8230;.<br />
- Jak to nie ma?<br />
- Herr Tusk obciął nam deputat drewna a na dodatek kmiecie okoliczne zbuntowane. Gdyby nawet było, to nie ma komu przywieźć.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><span id="more-511"></span>- Przyjdzie mi tu zgnić. W plecach strzyka, wszędzie przeciągi, kota wcięło a Księżniczka Joanna fochy stroi. Niby głowa boli ją – biadoli spod pierzyny Książę.<br />
- Jaśnie Książę to może ja taki bukłak z gorąca wodą wyrychtuje? Książe pod plecy podłoży, od razu będzie cieplej.<br />
- Bukłak z wrzątkiem?<br />
- To giermka Joachima wynalazek. Tyle, że on ma taki duży, niczym białogłowa<br />
- Ty jedyny dbasz o swojego Księciunia – Książę gramoli się spod pierzyn &#8211; podejdź bliżej, niech no cię&#8230;.<br />
- To ja do kuchni, Jaśnie Panie, wartko zajdę – przerywa Kuchcik, widząc co się święci &#8211; Ogień pod piecem mają. Wrzątku wyszykuje. Bukłak napełnię.
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Do komnaty wchodzi wąsaty rycerz Krzysztof z Putra. Niesie meldunki.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Herr Tusk jeszcze na Litwie? – pyta Książe<br />
- Wrócił Jaśnie Książę<br />
- Szkoda. Mogli go Prusacy dopaść i jak św. Wojciecha o łeb skrócić  &#8211; rozmarzył się Książę<br />
- Wrócił a teraz zamierza z Carem Władymirem układać się<br />
- Hadko słuchać!<br />
- Jego posłańcy przybyli z wieścią, iż chce się z Jego Królewską Mością spotkać<br />
- Głowy uciąć i odesłać<br />
- Jaśnie Panie, tak nie godzi się, toż posłowie<br />
- No co? Pożartować nie można?<br />
- Karoca żelaznej Julii spalona<br />
- Dobra ci to wiadomość – na twarz Księcia rozciąga coś na kształt uśmiechu – Śladów żeście durnie nie zostawili, mam nadzieję?<br />
- Nie Jaśnie Panie
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">&#8212;</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><a href="http://fraglesi.wordpress.com/2007/11/28/jak-rumcajs-prechytracil-knizepana/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/fraglesi.wordpress.com/2007/11/28/jak-rumcajs-prechytracil-knizepana/?referer=');">Poprzedni odcinek</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2007/12/03/karoca-zelaznej-julii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak Rumcajs přechytračil knížepána *</title>
		<link>http://fraglesi.eu/2007/11/28/jak-rumcajs-prechytracil-knizepana/</link>
		<comments>http://fraglesi.eu/2007/11/28/jak-rumcajs-prechytracil-knizepana/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Nov 2007 17:33:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Księstwo Wolskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/2007/11/28/jak-rumcajs-prechytracil-knizepana/</guid>
		<description><![CDATA[- Dawać mi tu tego, pijusa Rumcajsa – ryczy, niczym ranne zwierzę, Książę Jarosław – Niech no go tylko dorwę! Jaja pourywam i psom rzucę na pożarcie! Książę chwyta za miecz żelazny, ale jako, że tenże dla słusznej postury panów rycerzy kuty, nie jest ci go w stanie unieść. Podbiega Kuchcik, upaprany mąką. Piekł właśnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="fblike_button" style="margin: 10px 0;"><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Ffraglesi.eu%2F2007%2F11%2F28%2Fjak-rumcajs-prechytracil-knizepana%2F&amp;layout=standard&amp;show_faces=false&amp;width=450&amp;action=like&amp;colorscheme=light" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:25px"></iframe></div>
<p>- Dawać mi tu tego, pijusa Rumcajsa – ryczy, niczym ranne zwierzę, Książę Jarosław – Niech no go tylko dorwę! Jaja pourywam i psom rzucę na pożarcie!</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><span id="more-506"></span>Książę chwyta za miecz żelazny, ale jako, że tenże dla słusznej postury panów rycerzy kuty, nie jest ci go w stanie unieść. Podbiega Kuchcik, upaprany mąką. Piekł właśnie ulubione książęce ciasteczka. Zbiegają się przestraszeni giermkowie i wierne Rycerstwo.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Jaśnie Panie, Jaśnie Panie, proszę spocząć – prosi błagalnie wycierając ręce &#8211; Jaśnie Pan nie winien się tak nerwować, Księżniczkę Joannę zawołam albo może ziółek naparzę?<br />
- Milcz Durniu! Oszukał mnie Rumcajs rypany jeden! A ja mu, jak własnemu rodzonemu kotu, wierzyłem!
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">No właśnie. Jaśnie Pan nie ma niestety (na razie?) potomka. Za to ma kota, Alika.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Oszukał, Jaśnie Panie?<br />
- Po stokroć oszukał! – Książę mieni się na facjacie
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Wiedza Księcia pochodzi od łamanego kołem, Kazimierza z Ujazdowa. Udziału w tej ceremonii nie mógł sobie odmówić giermek Joachimek z Brudzina, aczkolwiek miał zakazane dotykać narzędzi tortur. Co było dla niego torturą.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Włodko z Czarzowa, no tego od Księcia, tfu jego mać! Alexandre de Acido, za kompana go w ordynku miał! Podobnie ten&#8230; ten.. tfu jego mać! Rumcajs, kręcił z wyklętym Patriotycznym  Rycerstwem Obrony Narodowej.<br />
- To ci dopiero, fiu fiu  – próbuje zagwizdać Kuchcik, nie mogąc wyjść z podziwu.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Gdzie brat? &#8211; pyta po chwili milczenia Książę.<br />
- W gdanisku siedzi Jaśnie Panie<br />
- Cooo? Porwan?
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Trzeba wam wiedzieć, że dawnymi czasy latrynę zamkową, na modę krzyżacką, zwano Dansker, znaczy gdanisko.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- W latrynie, Jaśnie Panie<br />
- Co on tak ciągle w tej latrynie przesiaduje? Aby sam?<br />
- D<span style="font-style:normal;">iarrhoea zwaną też Peristalticum Gastricum, Najjaśniejszy Pan był dostał – odpowiada giermek Zbyszko z Girzyńska<br />
</span>- Aaaa – kiwa ze zrozumieniem Książę Jarosław, któremu przypadłość ta nie jest obca – powód?<br />
- Herr Tusk oznamił, że Jego Królewska Mość może się pocałować w Jego Królewską Du&#8230;. &#8211; odpowiada wierny Andrzej z Lipna<br />
- No, no bez szczegółów! &#8211; przerywa Książę<br />
- &#8230; że  on, znaczy Herr Tusk – ciągnie dalej zapytany – Sam będzie gadał z Królami i Książętami z obcych landów.
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">Książę uspokaja się i siada na tronie brata.</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">- Woje z Breslau odjechali?<br />
- Tak Panie &#8211; Wąsaty rycerz litewski Krzysztof Putra – nic nie wskórali<br />
- I dobrze im tak
</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">* Jak Rumcajs przechytrzył Pana Księcia</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;">&#8212;</p>
<p style="margin-top:0.3cm;margin-bottom:0;"><a href="http://fraglesi.wordpress.com/2007/11/21/pyrobolus-znaczy-bomba/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/fraglesi.wordpress.com/2007/11/21/pyrobolus-znaczy-bomba/?referer=');">poprzedni odcinek </a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.eu/2007/11/28/jak-rumcajs-prechytracil-knizepana/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

