
Będąc młodą lekarką na skromnej placówce niębiańskiej, wszedł raz do mej przychodni, pacjęt o wzroku radosnym i twarzy rozchachanej.
- Dziem dobry pani doktor! – wykrzyknął od progu.
- A dziędobry. Co pana sprowadza?
Czytaj więcej…
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]
Będąc młodą lekarką, wszedł raz do mego gabinętu, pacjęt o twarzy zbolałej i wielce bladęj
- Dziem dobry pani doktór. – wykrzyknął od progu.
- A dziędobry. Co pana sprowadza?
- Sprowadzam mniem do pani doktor problem poważny. Co w TV spojrzem rzygam!
Czytaj więcej…
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 5.8/10 (16 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: -2 (from 8 votes)
Będąc młodą lekarką, wszedł raz do mego gabinętu, pacjęt rozglądający się nieufnie na boki
- Dziemdobry pani doktor.
- A dziędobry. Co pana sprowadza?
- Sprowadzam mniem do pani doktor problem poważny. Czego siem nie doknem, w złoto zamieniam.
Czytaj więcej…
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 7.0/10 (1 vote cast)
VN:F [1.9.12_1141]

Będąc młodą lekarką, wszedł raz do mego gabinętu, pacjęt opalony, wypoczęty ale o oczach rozbięganych.
- Dziemdobry pani doktor.
- A dziędobry. Co pana sprowadza?
Czytaj więcej…
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]

Będąc młodą lekarką, wszedł raz do mej przychodni, pacjęt o wzroku mętnem i twarzy zbolałej.
- Dziemdobry pani doktor.
- A dziędobry. Co pana sprowadza?
Czytaj więcej…
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 5.5/10 (2 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]