Teatrzyk radiowy „krzywe oko” przedstawia jednoaktówkę pt. „Ciemny lud wszystko kupi”.
Miejsce:
Spotkanie redakcyjne w siedzibie pewnej przodującej ogólnopolskiej telewizji komercyjnej, której nazwa zaczyna się na literkę T, a kończy na N. Pomiędzy nimi taka rzadko używana w języku polskim literka.
Czytaj więcej…
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 5.1/10 (8 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: +1 (from 3 votes)
Ciepłe lato dobiegało końca. Dzieciaki taplały się w wodzie. Starsi wygrzewali cielska na rozgrzanym piasku. Jedzenia było w bród. Spokojnie czekaliśmy zimy.
Czytaj więcej…
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 6.0/10 (11 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]

Zgasła nad ranem. Siedziałem przy niej do końca. Moja ukochana…
Czytaj więcej…
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 7.8/10 (4 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: +1 (from 3 votes)

Od rana była łaźnia. Słońce grzało niemiłosiernie. Grzebaliśmy w aucie z kumplem. Przytelepał się sąsiad spod piątki z piwem w ręku.
- Pochwalony. Pewnikiem czwóreczka będzie – rzucił patrząc w niebo.
- e tam, na moje oko trójeczka – rzucił gruby.
Czytaj więcej…
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 5.8/10 (6 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]
-Panie prezydencie, przepraszam, że przeszkadzam…
- Co jest Wilson?
- List przyszedł
- List? A kto jeszcze listy wysyła w epoce Internetu?
Czytaj więcej…
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 7.6/10 (7 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: +2 (from 2 votes)

- Majkel!
- Elwis? Ty żyjesz?
- Nie, Duch Święty! Pośpiesz, że się no
Czytaj więcej…
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 6.8/10 (6 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]
Przed nami demonstracyjnie przedefilowała panna, falując rozłożystym zadem.
- Fiu fiu, dupencja pierwsza klasa – zagwizdał młody.
- Niezłe szynki – potwierdził grubszy. – I duże niebieskie oczy – westchnął lubieżnie.
Czytaj więcej…
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]

No święto dziś, nie? Leżę se więc do góry brzuchem i mam wszystko w arschlochu. Nikogo nie muszę bić. Niemcy daleko. W nocy napadało ze dwa metry białego gówna. Tylko durny by się snuł po dworze.
Czytaj więcej…
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]

Ten spod piętnastki parł na przedzie. Wiadomo. Młode nogi. My wlekliśmy się w tyle. Sanie były cholernie ciężkie. Lodowata noc. Księżyc szczerzył się bezwstydnie.
Czytaj więcej…
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]

Przygotowania trwały od paru dni. Pobieranie krwi, badanie USG, testy płodności. – Już najwyższa pora – powiedziała żona – pora na barabara.
Czytaj więcej…
VN:F [1.9.12_1141]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.12_1141]